W Tatry z dzieckiem. Gdzie spać, jaki szlak wybrać?

0
103

Najwyższe polskie góry urzekają widokami i atmosferą Zakopanego, ale nie wszystkie szlaki nadają się na bezpieczną wędrówkę z dziećmi.

Jaką trasę wybrać, by nie zrazić naszych pociech do gór, a jednocześnie dotknąć choć trochę wysokogórskiego klimatu?

Zakopane, apartamenty, centrum i szybko na szlak!

Zacznij od wyboru komfortowego noclegu. Na spanie pod namiotem lub w schroniskach jeszcze przyjdzie czas. Najważniejsze to zachować umiar, tak aby dziecko nie straciło zapału do maszerowania. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest stopniowanie atrakcji. Przeplataj dni wędrówki z leniuchowaniem na werandzie hotelu albo na geotermalnych basenach. Taką możliwość daje nocleg w zakopiańskich apartamentach. Zazwyczaj są one zlokalizowane w centrum miasta, blisko najważniejszych atrakcji, ale jednocześnie pozwalają na szybki transport (słynne busiki) na start szlaku.

Hala Gąsienicowa

Jeszcze niedawno pewnie nie raz tu bywałeś, pospiesznie przechodząc przez halę w drodze na Granaty, Zawrat czy Kościelec. Teraz trzymając za rękę malucha albo niosąc go w specjalnym nosidle, możesz potraktować to miejsce, jako docelowe. Czarny Staw Gąsienicowy na pewno pozostawi niezapomniane wrażenia, zwłaszcza wśród starszych dzieci. Jak mało, który w Tatrach, ma tajemniczy i wyraźnie wysokogórski klimat. Potrafi wzbudzić respekt leżąc majestatycznie u podnóża wierzchołków owianych złą sławą: Orla Perć niemal każdego roku zbiera śmiertelne żniwo. Samo dojście do Doliny Gąsienicowej dla najmłodszych uczestników wycieczki także będzie całkiem solidne. Na szczęście na koniec czeka nagroda w postaci Schroniska na Muchowcu. Gorąca czekolada albo pierogi z jagodami wynagrodzą trud i będą smakować tak dobrze, jak nigdzie indziej na świecie!

Dolina Pięciu Stawów Polskich

Miejsce, którego nie trzeba przedstawiać. To popularny, ale też niezwykle efektowny szlak. W drodze do najwyżej położonego w polskich górach schroniska, miniemy Siklawicę – wodospad, który dla dzieci powinien być nie lada atrakcją. Podobnie zresztą, jak same stawy. Pamiętaj, jednak, że wszelka kąpiel w tych wysokogórskich oczkach wodnych jest zabroniona. Możesz natomiast zaproponować małemu wędrowcy szarlotkę w „Piątkach”. Uchodzi za najlepszą w polskich górach.

Grześ i Wołowiec

To dobre poszerzenie trasy do Doliny Chochołowskiej. Jeżeli dotrzemy do schroniska, a młody kompan podróży nadal będzie miał dużo sił, skierujmy się w wyższe partie. Grześ i Wołowiec to niepozorne szczyty, z których rozciąga się piękny widok na pasmo Tatr Zachodnich. Trasa nie jest prosta, więc zastanów się, czy dziecko ma wystarczającą kondycję. Na wszelki wypadek możesz też zmodyfikować przebieg wędrówki i doliną pokonać na rowerach. To uprości zadanie, a przy okazji nada mu dodatkowy walor rekreacyjny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here